Inspirujące osobyWywiad z basią szmydt

Wywiad z basią szmydt

Kto powiedział, że blogowanie to tylko zajawka? A kto, że w kilka sekund nie można podjąć decyzji o przeniesieniu się z całą rodziną na drugi koniec świata? Basia Szmydt pokazuje, że prostota i małe rzeczy mogą by drogowskazem do szczęśliwego życia. Ta piękna kobieta wręcz emanuje ciepłem, ruchem oraz chęcią do działania. Zaraża dobrym i pełnym normalności nastawieniem do świata, a przy tym potrafi zmotywować oraz namówić z uśmiechem na twarzy, by pokochać to nasze zakręcone życie.

Rozmawia: Natalia Ptak

Jeśli są jeszcze osoby, które Cię nie znają – na pewno warto, aby dowiedziały się, dlaczego jesteś „specjalistką od cieszenia się drobiazgami”?

Jest całe mnóstwo osób, które mnie nie zna! „Nazywam się Basia Szmydt i jestem specjalistka od cieszenia się drobiazgami” – taki opis siebie wkleiłam kilka lat temu na swoim blogu. Bo od bloga wszystko się zaczęło, a właściwie to blog powstał dzięki tej radości dnia codziennego, chwytaniu momentów na fotografii. Póżniej przyszły historie, które zaczęłam wplatać w blogowe posty. I tak zaczęła się moja opowieść. O tym, co w życiu ważne, o prostych rzeczach, o których na co dzień zapominamy, a które dają przecież tyle radości. O jedzeniu, które potrafi leczyć złamane serce, o wszystkim na co zawsze powinniśmy znaleźć czas, bo przecież nikt z nas nie dostał życia na próbę i niczego już przecież nie powtórzymy. Tak więc cieszę się – choć nie zawsze, bo przecież jakby człowiek był nieustannie szczęśliwy, to by to szczęcie nie smakowało. Ale rzeczywiście jest tak, że te wszystkie drobiazgi zauważam, zbieram je do kupy, a potem tworzę z tego piękną całość. Mam 36 lat, dwóch super synów, genialnego męża i jestem bardzo szczęśliwa.

Czy uważasz, że zmiany w życiu są potrzebne?

Ja bez zmian nie funkcjonuję. Stagnacja, bycie w jednym miejscu, ale i tkwienie w utartych schematach sprawiają, że „dziadzieję”. Zmiany mnie napędzają. Potrzebuję podróży, by zmienić miejsce. Potrzebuję dyskusji z różnymi ludźmi, by zmienić punkt widzenia. Potrzebuję ciekawych spotkań i nieustannego rozwoju, by zmieniać samą siebie i odnajdywać w sobie nowe pokłady kreatywności, talentów i, by po prostu dowiadczać.

Jak myślisz – prowadzenie bloga bliższe jest pracy na etat, czy byciu freelancerem?


To zależy czy prowadzenie bloga ma by rdłem utrzymania, czy hobby. Dla mnie to praca, ktra przynosi mi pieniądze i ogromna pasja. Jeli chcę utrzyma się na powierzchni, mie po drugiej stronie ekranu czytelnika, to musze by aktywna, muszę pisa i dostarcza ciekawych treci na blogu, Instagramie, Facebooku, czy ostatnio także na YouTubie. Mnie zajmuje to kilka godzin dziennie, czasem więcej. Bo prowadzenie bloga to nie tylko pisanie. To godziny spędzone na wymianie maili i ustalaniu szczegłw kampanii reklamowych, to nauka coraz to nowszych rzeczy, pozycjonowania, marketingu online, obrbki zdję, montażu filmw, kontaktu z czytelnikami, wymylaniu nowych treci, publikowaniu, prbie rozszyfrowania algorytmw mediw społecznociowych i przede wszystkim – pracy twrczej. Z jednej strony dużo, z drugiej to praca, ktrą bardzo lubię. Niewątpliwą zaletą i czasem największą wadą jest samodzielne ustalanie godzin pracy. Mogę pracowa z łżka, wczenie rano albo pno w nocy. Mogę mie urlop kiedy chcę i na urlop zabra komputer. Ale prawda jest taka, że potrzebuję też nieustannie samą siebie motywowa, a z tym mam czasem ogromny problem. Nie mam cech przedsiębiorcy. Cały czas się tego uczę. Ostatecznie, gdybym miała wybra pomiędzy omioma godzinami na etacie w biurze a tym, czym zajmuję się dzisiaj, wybr byłby oczywisty – robiłabym to, co robię teraz.Dużo piszesz o odwadze do działa, wierze we własne możliwoci i stawianiu nieskomplikowanych krokw.

Czy uważasz, że zmiany w życiu są potrzebne?

Ja bez zmian nie funkcjonuję. Stagnacja, bycie w jednym miejscu, ale i tkwienie w utartych schematach sprawiają, że „dziadzieję”. Zmiany mnie napędzają. Potrzebuję podrży, by zmieni miejsce. Potrzebuję dyskusji z rżnymi ludmi, by zmieni punkt widzenia. Potrzebuję ciekawych spotka i nieustannego rozwoju, by zmienia samą siebie i odnajdywa w sobie nowe pokłady kreatywnoci, talentw i, by po prostu dowiadcza.

Brzmi fantastycznie, ale jak to wygląda w praktyce?


W praktyce wygląda to tak, że jestem człowiekiem zupełnie normalnym, który ma swoje lepsze i gorsze dni, ale który jednak już raz spróbował przekroczyć swoje granice i wie, że to możliwe. Że po drugiej stronie lustra jest ciekawiej i po prostu chce więcej.

Tak było, kiedy podejmowaliśmy decyzję czy wyjechać z rodziną na pół roku na Karaiby, przenieść dzieciaki na edukację domową i pomieszkać tam. Taka okazja nie zdarza się zbyt często, więc zastanawiałam się jakieś 2 sekundy, a potem zaczęłam się pakować. Spełniliśmy swoje wielkie marzenie i się zaczęło. Teraz planujemy podobny ruch, w niedalekiej przyszłości, bo wiemy, że życie jest tylko jedno i szkoda nie wykorzystywać szans, które nam daje.

Takie działania sprawiają, że i ja wierzę w siebie bardziej. Skoro poradziliśmy sobie tam i radzimy sobie podczas setki innych sytuacji, to jak możemy myleć, że nie poradzimy sobie w kolejnych?

Na co dzień staram się upraszczać moje życie najbardziej, jak się da. Nie jestem niewolnikiem galerii handlowych, nie utrzymuje relacji z toksycznymi ludźmi, nie zastanawiam się godzinami czy coś zrobić, nie marudzę, nie narzekam, biorę życie takim jakie jest i bardzo często mwię „tak” zamiast „no nie wiem, nie wiem…”. Życie jest naprawdę proste, nie trzeba go komplikować.

Kobieta + biznes = … Czy z takiego równania można otrzymać wynik dodatni?


Na to pytanie niech odpowiedzią będą wszystkie wielkie bizneswoman tego świata. Ja mogę powiedzieć, że owszem, jeśli zostanie spełniony szereg warunków. W moim przypadku musiały podrosnąć dzieci, które nie potrzebowały mnie już w takim wymiarze. Wcześniej byłam mamą na cały etat, która udawała przed światem i samą sobą, że jest w stanie pogodzić biznes i dzieci. Moi synowie są już duzi (7 i 10 lat), zajmują się dużo sobą i swoimi zabawami, a ja mam czas na rozwijanie biznesu.

Ważne jest wsparcie partnera, który rozumie nasz biznes, przejmuje obowiązki, wspiera i kibicuje. Kobiety potrzebują biznesów albo po prostu pracy, w której się spełniają. Mnie praca daje satysfakcję i komfort psychiczny, bo zarabiam pieniądze, ale i podnosi to poczucie mojej wartości. Ja dałam sobie czas, który nie był łatwym czasem. Przez kilka ładnych lat siedziałam z dziećmi w domu, a mój mąż pracował za granicą. Byłam trochę jak ktoś, kto czeka, aż to się skoczy. Nie czułam się ze sobą dobrze, nie doceniałam swojej roli w rodzinie, co dziś z perspektywy czasu widzę, że było głupie. Kiedy tylko poczułam, że mam już przestrzeń na to, by zająć się swoim biznesem – wystrzeliłam jak z procy. Sukcesy mnie motywują, sprawiają, że często się uśmiecham. Tak, praca zdecydowanie mnie uszczęśliwia.

1 Comment

  • XMC.PL

    Prawdziwy Sukces polega na tym, że dostajesz to, czego
    chciałeś :-). Szczęście na tym, że chcesz tego, co dostałeś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

s

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labo.

Brak produktów w koszyku.