Zdrowy lifestyleREGENERACJA WG PROJEKT SELFLOVE CZ. II

REGENERACJA WG PROJEKT SELFLOVE CZ. II

W kółko podkreślamy ogromną rolę regeneracji – wyjazdy są regeneracyjne, produkty w sklepie ułatwiające regenerację organizmu a posty w social mediach o tym, jak zregenerowany organizm odpowiada za nasze ogólnie lepsze samopoczucie i funkcjonowanie. Teraz chcemy podzielić się z Wami NASZYMI SPOSOBAMI NA REGENERACJĘ. To są nasze „baby steps’y” – takie małe rytuały – które w codziennym rozrachunku dają efekt regeneracji 🙂 Enjoy! a jeśli macie pytania lub swoje przemyślenia to podzielcie się nimi w komentarzach.

medytacja

Ola: Jeszcze raczkuję ale widzę efekty. Cieszę się, że to nieodłączny element naszego projektu bo mocno wierzę, że jeśli poświęci się uwagę sobie tu i teraz, to można naprawdę wiele osiągnąć.
Aga: To jeszcze nie moja bajka. Nie potrafię, wiercę się, czuje się ogólnie niekomfortowo i jakoś wciąż się nie mogę przekonać.. Chociaż wiem, że wielu osobom pomaga to na mnie jeszcze pora na medytację nie przyszła.

rytuały

Ola: Rytuały dają mi spokój wewnętrzny. Zmieniam je w zależności od okresu w jakim obecnie się znajduję. Kiedyś to była siłownia i robienie posiłków na kolejny dzień z wyliczonym makro, teraz mam zupełnie inne priorytety. Rano: szklanka ciepłej wody z kurkumą, miodem i imbirem, 10-minutowa joga. Wieczorem: Trening, serial z ulubioną herbatą w ręce i aromaterapią.

Aga: Jest ich wiele. Uważam, że codzienne “małe rytuały” są bardzo ważne, ponieważ dają nam poczucie kontroli, stabilizacji i swego rodzaju spokoju. Rozpoczynam od pościelenia łóżka, dokładnie płukanie jamy ustnej po nocy, poranna ciepła woda z cytryną po przebudzeniu, codzienne 15 minut jogi. A z tych ulubionych i niecodziennych to zdecydowanie kąpiel w wannie z ulubioną muzyką i kieliszkiem dobrego wina!

czytanie

Ola: Mocno zaniedbałam czytanie ale notorycznie kupuje nowe książki, które będę czytać na urlopie i faktycznie tak robię. Lecąc na wakacje, 1⁄3 mojego bagażu to właśnie te kompletowane przez kilka miesięcy tomy, dlatego czytanie zawsze będzie mi się kojarzyło z prawdziwym odpoczynkiem.

Aga: Lubiłam czytać ale przyznaje się, że niestety ostatnio wygrywają audiobooki. Natomiast terapeutycznie działa w Moim przypadku nie czytanie ale – pisanie. Jak mam dużo myśli w głowie albo problemy, z którymi nie mogę sobie poradzić bardzo mi pomaga przelanie tego wszystkiego na papier. Cały strumień myśli rozpisuje, tworzę mini-rysunki, podpunkty – póżniej patrzę na to wszystko i jakby z innej pozycji widzę tą sama sytuację. To pomaga.

SPA

Ola: Nie chodzę do SPA bo kocham je robi w domu. Olejowanie, peelingowanie, masaże świecą, szczotkowanie na sucho – to mój raj. Mobilizują mnie widoczne efekty takiej wiadomej pielęgnacji ciała, włosów i twarzy.
Aga: Tak szczerze mówiąc, rzadko. Jestem typem człowieka, który zawsze znajdzie zajęcie “w ruchu” a gorzej, aby usiaąść w jednym miejscu na dłużej. Myślę, że Moim SPA jest regularna aktywność fizyczna na powietrzu i spacery po lesie (prawie codziennie), które dotleniają moje komórki, pobudzają przepływ limfy i napawają optymizmem.

muzyka

Ola: Mam takie tygodnie, gdzie żyje totalnie bez muzyki, a później znowu się kumplujemy i nie rozstaję się ze słuchawkami. Ale na pewno jednym z moich ulubionych sposobów na szybką terapię jest jazda samotnie autem i słuchanie muzyki. Można sobie pośpiewać, pokrzyczeć, popłakać i jednoczenie czuć się jak na planie teledysku.

Aga: To jest nieodłączny element moich dni – ma charakter terapeutyczny, relaksujący i generujący emocje. W zależności od wykonywanej czynności dobieram odpowiednie dzwięki. Wachlarz jest bardzo szeroki bo od muzyki klasycznej, przez cudowną polską muzykę lat 70. i 80., czasem nawet do dzisiejszych polskich raperów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

s

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labo.

Brak produktów w koszyku.